O motywacji

Ten wpis chciałabym zadedykować kobietom, natchnął mnie do tego wczorajszy sms od mojej przyjaciółki, która ciężko przechodzi rozstanie ze swoim chłopakiem.

My kobiety, zawsze potrzebujemy wparcia w przyjaciółce, lubimy przegadać temat na 100 sposobów.

Moje koleżanki też niczym nie różnią się od was, ode mnie, jesteśmy przecież generalnie bardzo podobno pod tym względem. Zwykle rozmawiałyśmy, analizowałyśmy, a wczoraj pisze do mnie mniej więcej tak: „było mi bardzo ciężko po tym czego się dowiedziałam, ale poszłam biegać i endorfiny robią swoje :)" ona już też to wie.

Każda z nas będzie miała inną motywację, ja zaczęłam biegać, żeby rozładować stres, potem okazało się, że wpływa to cudownie na moje zdrowie, a że o figurze nie wspomnę. Nagle stałam się ambasadorką zdrowego odżywiania i czuje się z tym cudownie. Wiem, że udało się, bo po raz pierwszy w życiu wykazałam się cierpliwością, po raz pierwszy w życiu nie chciałam mieć wszystkiego na „tu i teraz”, nie myślałam o wynikach, po prostu robiłam kolejne małe kroczki bez oczekiwań.
Trwa ładowanie komentarzy...